Była znana ze swoich długich, grubych, kręconych włosów — sprężystych, dzikich i pełnych osobowości.
Od zawsze jej loki były jej znakiem rozpoznawczym. Ludzie często zatrzymywali się, by pochwalić jej unikalny styl. Ale w głębi duszy była gotowa na zmianę.
Pewnego dnia, bez większego ostrzeżenia, poprosiła o zmianę. Wielką zmianę. Weszła do salonu fryzjerskiego i powiedziała, że chce wszystko ściąć — każdy lok, każdy kosmyk. Fryzjer zawahał się, upewnił się, że jest zdecydowana, i zaczął działać.
W ciągu kilku minut rozpoczęła się przemiana. Długie loki spadały na podłogę, a na ich miejscu pojawiła się zupełnie nowa wersja niej samej.

Fryzura była bardzo krótka — niemal ogolona — a różnica była uderzająca. Jej rysy twarzy stały się bardziej wyraziste. Cała jej aura się zmieniła. Wyglądała na starszą, bardziej pewną siebie i w jakiś sposób… wolniejszą.
Gdy wyszła na zewnątrz, ludzie nie mogli uwierzyć własnym oczom. Niektórzy na początku jej nie rozpoznawali. Komentarze zaczęły napływać: „Wyglądasz niesamowicie!” i „Kto by pomyślał, że jedna fryzura może tak zmienić wygląd?”
Ale dla niej nie chodziło o uwagę — chodziło o to, by w końcu poczuć się sobą.
Zobacz to tutaj: